Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anna Grodzka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anna Grodzka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 lipca 2012

Dyskusja o filmie na festiwalu Pomada


Lepiej późno niż wcale. Oto fragmenty dyskusji, która odbyła się 29 maja
w Centrum Jerozolima w ramach cyklu Inne _Istorie festiwalu Pomada:

Anna Grodzka:
To jest film o naszych nadziejach. To miał byc kraj solidarny, wolny, wierzyliśmy, że to osiągniemy. Po tylu latach jesteśmy niestety nie tak daleko od miejsca, z którego wyszliśmy.

Adam Ostolski:
Ewa Hołuszko jest rzeczniczką ważnej prawdy, stawia pytania o wolnośc, o wiarę, o płeć. Gdyby każdy w ten sposób, co ona zmienił perspektywę, widziałby więcej.

Anna Grodzka:
To się wydaje proste: każdy ma prawo byc sobą. Jednak ludzie boją się Ewy. Boją się swojego egoizmu.

Ewa Majewska:
Ta historia wywołuje mój gniew. Ile można znosić?

Agnieszka Weseli:
Ewa Hołuszko to trickster, postac, która przewraca sensy.

Adam Ostolski: Ewa nie jest rzeczniczką mniejszości, tylko większości, która nie ma głosu. Pytanie o wolnośc jest pytaniem o solidarnośc. Za co odpowiadamy wspólnie, a co jest naszą prywatną sprawą?

Tomasz Szypuła:
Nic nie poszło na marne. Pomału, pomału zmieniamy tę rzeczywistośc. 

info o festiwalu: www.pomada.info.pl

wtorek, 12 czerwca 2012

O filmie na blogu "Trans - optymista"

Dokument o podwójnej transformacji

[...] Ciągle wierzę to dziwny dokument, nietypowy. Jest o kobiecie z transseksualną przeszłością, ale nie jest o transseksualizmie – raczej o przeszłości jako takiej.
Ewa Hołuszko była kiedyś, w PRL-u, działaczką „Solidarności”. Prawdziwą szychą, z odpowiedzialnością za ludzi, doświadczeniami z więzieniem, jednym z najwyższym odznaczeń. Podczas śledztwa nie podała żadnych kontaktów, po wyjściu z więzienia nie skorzystała z oferty wyjechania z Polski. Problem w tym, że wszyscy znali ją wtedy jako mężczyznę. Wysokiego, barczystego, brodatego – dobre schronienie dla wrażliwej kobiety przed światem, który transseksualności nie rozumiał i nie rozumie nadal. Ciągle wierzę jest ilustrowane fragmentami autentycznych kronik filmowych: od reżyserki wiem, że gdyby nie koszt ich emisji, archiwalnych nagrań byłoby znacznie więcej. Pasowałyby – Ewa jest bardzo dumna ze swojej przeszłości i identyfikuje się silnie ze swoją działalnością oraz intensywnie podkreśla, że cały czas jest tą samą osobą.
Po odzyskaniu wolności dla Polski Ewa zawalczyła o wolność dla samej siebie – skorygowała płeć [...]

Marcin Rzeczkowski

tekst w całości: